Radość z czytania

Radość z czytania
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Radość z czytania

Niekiedy kolejne szczeble edukacji swoim doborem lekturowym, a także omawianiem prozy i poezji używając koronnych pytań w stylu: co poeta miał na myśli?, potrafią skutecznie zabić jakąkolwiek chęć czy wolę czytania. Z ogromną szkodą dla kolejnych pokoleń przekonanych o tym, że czytanie książek to jedynie śledzenie losów doktora Judyma, rozważanie znaczenia szklanych domów czy zachwycanie się niezrozumiałą, nowoczesną poezją, nadpisując jej więcej wartości niż faktycznie w sumie zawiera. Wbrew pozorom skutecznie podtrzymywanym przez rzesze polonistek i polonistów, szczęśliwie na lekturach szkolnych literatura się nie kończy. Warto czasem rozszerzyć swoje horyzonty czytelnicze sięgając po książkę spoza obowiązkowego kanonu. Czytanie dla przyjemności różni się od spełniania niemal pańszczyźnianego obowiązku wobec szkoły i zobowiązań egzaminacyjnych czy maturalnych. Lektury rozwijają bowiem wyobraźnię, poprawiają świadomość składniową i ortograficzną oraz wzbogacają słownictwo. Książki czytane z ochoty oraz osobistych zainteresowań nagradzają dodatkowo swoich czytelników kreując przed nimi nowe, fascynujące światy. Stanowią one pewnego rodzaju bezpieczne miejsca, do których zapaleni czytelnicy wracać będą wielokrotnie. Podobnie jak i być może – z czasem – do wybranych lektur szkolnych. Czytając tym razem nie dla systemu, a dla siebie.

Pozostałe artykuły o szkole i edukacji: