Matematyka – królowa czy zmora

Matematyka – królowa czy zmora

Dziesiątki równań, funkcje trygonometryczne, rachunek różniczkowy, całki, sinusy, cosinusy, geometria, algebra, Pitagoras… Już tak krótkie zestawienie wyrazów obracających się wokół jednego tematu może u co bardziej wrażliwych wywoływać ból głowy, potliwość czy przerażenie. Taki wpływ na ludzi ma tylko jedna dziedzina nauki i sztuki. Jest nią naturalnie matematyka. Dla jednych królowa nauk, dla innych prawdziwa zmora oraz nocny koszmar. Dla wielu największa trauma szkolnych lat, dla umysłów ścisłych natomiast najlepsza, niezawodna, najbliższa przyjaciółka. Niestety bądź stety, niezwykle przydatna także w codziennym życiu, nawet dla humanistów, choć tym ostatnim być może w nieco bardziej ograniczonym zakresie. Warto pamiętać, że to podstawa wielu kierunków studiów, składowa takich dziedzin ludzkiego życia jak medycyna, budownictwo, informatyka, logistyka, produkcja czy handel; a dla niektórych także coś znacznie więcej: pewnego rodzaju filozofia i siła tworząca i spajająca wszechświat za pomocą liczb, równań i doskonałych wzorów. Niezależnie od naszego podejścia do wzmiankowanej dziedziny nauki, ważne jest by mieć świadomość nie tylko jej wagi w różnorakich teoriach i specjalistycznych branżach, ale także by doceniać jej wartość pozwalającą doskonalić naszą powszednią egzystencję.

Pozostałe artykuły o szkole i edukacji: